Ovb pracaOvb struktura

Ovb struktura

by

Sukces

Chciałbym podzielić się z czytelnikami moimi odczuciami i doświadczeniami w temacie wdrażania nowo pozyskanych do naszego zawodu współpracowników. Młodzi stażem, adepci w zawodzie doradcy finansowego, najczęściej wcześniej nie mający nic wspólnego z finansami i kontaktami z klientem, na początku swojej przygody z branżą finansową, po obowiązkowych szkoleniach i egzaminach niezbędnych do wykonywania tego zawodu chcą się szkolić i szkolić zamiast umówić kilka spotkań z klientami i uczyć się na gruncie. Przecież to ćwiczenie czyni mistrza. Jedno spotkanie z klientem w terenie daje więcej niż 1000 przeczytanych słów czy odbycie wielu szkoleń.

Jedni potrzebują mniej, inni więcej czasu, aby się rozkręcić. Jedni zaczynają rozmawiać z klientami natychmiast po podjęciu decyzji o rozpoczęciu współpracy i równolegle poznają tajniki branży. Z nimi możemy rozmawiać i szkolić ich dalej wspierając ich radami i odpowiadając na pytania, co ważne, dotyczące tego co było, a nie tego co mogłoby być w teorii.

Tego typu współpracownicy odnoszą najszybciej pierwsze sukcesy i należą potem do najlepszych w firmie. Oni zdobywają „żywą” wiedzę i umiejętności, które poparte są czynem, co daje im olbrzymią przewagę nad innymi, którzy najpierw się szkolą, stawiają wiele pytań, czytają mnóstwo książek, czyli pogłębiają swoją wiedzę teoretyczną, która ma niewiele wspólnego z praktyką. Teoretycznie są super przygotowani lecz z przykrością stwierdzam – większość z nich nie zdąży nabytej wiedzy wykorzystać, bo ze strachu przed blamażem wypala się i odchodzi z firmy. Podkreślam, większość z nich, gdyż niektórzy, obserwując sukcesy swoich kolegów czy koleżanek z firmy, z upływem czasu, powoli zmieniają swoje nastawienie i zaczynają więcej robić a mniej myśleć.

Chciałbym tutaj być dobrze zrozumiany, nie mam nic przeciwko ludziom myślącym, myśleć trzeba, ale sukces w naszej branży bierze się z robienia a nie z myślenia. To co było do wymyślenia zostało już wymyślone i zastosowane w codziennej naszej pracy już wiele lat temu. Naszej pracy – tzn. pracy doradców finansowych, przedstawicieli instytucji finansowych.

Filozofia polega na tym, aby jak najprędzej wziąć się do przysłowiowej „roboty”, a nie dzielić włos na cztery i wymyślać problemy. Wiedza przyjdzie w czasie sama. Po obowiązkowym szkoleniu i uzyskaniu odpowiednich licencji należy jak najprędzej opanować jakiś temat i o tym porozmawiać z potencjalnym klientem, potem z następnym itd., a o ewentualnych „problemach”, które powstały w trakcie spotkania można podyskutować potem w biurze.

Nie znam nikogo, kto odniósłby sukces w sprzedaży – bo my przecież sprzedajemy klientom informacje, które są w dzisiejszych czasach wartością najbardziej cenną – bez spotykania się z klientami a jedynie teoretyzując się rozszerzając swoją wiedzę na temat tego jak to u klienta być powinno.
Znam natomiast wielu, którzy rzucili się w wir spotkań z klientami natychmiast, nie czekając aż staną się ekspertami w dziedzinie finansów i zrobili lub robią wspaniałe kariery – także finansowe.

Sukces w naszej branży zależy od pochodzenia, tak, tak, od pochodzenia…, jak sobie człowiek pochodzi, to sukces odniesie.

Ciekawe artykuły:

Back to Top