Marek Zieleniewski ovbKryzys w branży budowlanej a rozwój gospodarczy

Kryzys w branży budowlanej a rozwój gospodarczy

by

Kryzys w branży budowlanej a rozwój gospodarczy

Jednym z największych motorów napędzających krajową gospodarkę jest branża budowlana. To od poziomu inwestycji zależy między innymi to, jak wielu pracowników znajdzie zatrudnienie. Jednak nie tylko. Nowe inwestycje to nie tylko bezpośredni dopływ pieniędzy do gospodarki, to również wszystkie wiążące się z tym wydatki dodatkowe. Osoby kupujące własne mieszkanie muszą przecież pamiętać o tym, że pieniądze będą musieli przeznaczyć również na inwestycje związane z wyposażeniem własnej nieruchomości. Będą więc na to potrzebne dodatkowe pieniądze, a zwiększone zakupy bezpośrednio wpływają na wzrost gospodarczy. Każdy, kogo choć raz w życiu zainteresowała gospodarka musi być bowiem świadom tego, że kryzys w branży budowlanej wpływa na wiele innych dziedzin codziennego życia.

Z tego też powodu osoby rządzące naszym krajem tak chętnie podejmują decyzje związane z udostępnianiem i ułatwianiem zakupu własnych nieruchomości. Przykładem jest chociażby niedawno zamknięty program Rodzina na Swoim, przygotowywany program Mieszkanie dla Młodych czy też wprowadzane dofinansowanie do termomodernizacji lub zainstalowania kolektorów słonecznych. Wszystkie tego typu inwestycje napędzają bowiem dodatkowe zakupy. Mieszkanie trzeba wyposażyć, zarobią więc zarówno producenci sprzętu RTV i AGD jak również i branża meblowa. Dodatkowe pieniądze wpłyną też na konto producentów armatury łazienkowej, dywanów czy nawet firm sprzedających naczynia. Nowe mieszkanie napędza więc tak dużą ilość różnych firm, że kryzys w tej branży w bardzo mocny sposób oddziaływając na wszystkie inne. Znakomicie widać to po poziomie Produktu Krajowego Brutto, który ostatnimi czasy nie rośnie aż tak dynamicznie, jak jeszcze kiedyś. Wzrost gospodarczy powinien jednak pojawić się wraz z nadchodzącym zwiększonym popytem na nowe nieruchomości, który być może nastąpi już za rok czy dwa.

Ciekawe artykuły:

Back to Top